„Najpiękniejsi ludzie” :):)

Zastanawiałam się co Wam dzisiaj mądrego powiedzieć :) i tak „wleciały” mi do głowy pewne mądre słowa które kiedyś usłyszałam od pewnej mądrej osoby, zaczęłam wertować po internecie by móc zacytować Wam te słowa, gdyż przyznaje się czasami mam skleroze :) Trochę mi to zajęło czasu ale mam :) Czy zgadzacie się z tymi słowami ? Znacie dużo pięknych ludzi ?:) Jeśli tak to kto to taki ?:) ,a by dobrze Wam się spało to jeszcze pioseneczkę Wam wrzucam link :)

https://www.youtube.com/watch?v=yygspfp896Q  śpijcie dobrze kochani :)):*

10959479_387279638099416_808811955836736359_n

Pamiętajcie wszystkie jesteście piękne

Większość ludzi,a zwłaszcza kobiet jest nie zadowolonych ze swojego wyglądu. Prawie każda by coś w sobie zmieniła. Wydłużyła nogi,powiększyła biust … ale tak naprawdę to wszystko siedzi w głowie i emanuje taką energią przez co ludzie wyczuwają tą energie i tak nas odbierają. Nie zazdrość wyglądu drugiej kobiecie. Pomyśl ,ze ona ma coś czego Ty nie masz, a Ty masz coś czego ona nie ma. Spójrz na siebie z miłośćią,ale i z troską :):) Z uczuciem,ale i z chęcią doskonalenia. Nie możesz siebie nienawidzić i zwracać uwagi tylko na swoje niedoskonałości. Spróbuj wstać jutro pewna siebie,uśmiechnięta , wyprostowana,a nie zgarbiona :):),a zobaczysz,ze i ludzie zaczną odbierać Cię inaczej :):)Powodzenia kobitki :):) Wszystkie jesteście cudne i cyste i cycate :***

kotek

Jestem w kokonie który daje mi poczucie bezpieczeństwa,który jest iluzoryczne pozorne ,pogubiłem się …..

To znowu ja kochani. Tak jak wcześniej obiecałam chciałabym opowiedzieć Wam o pewnym człowieku który wiele mnie nauczył,myślę,ze ta znajomość dała coś nam obojgu. A więc… poznaliśmy się przez internet napisał do mnie na portalu randkowym.zapytał czy jestem psychologiem ?:) Pamiętam,że bardzo zdziwiło mnie to pytanie. Zapytałam dlaczego do mnie napisał. „Bo chciałbym z kimś porozmawiać,a Ty wyglądasz na osobę która potraf słuchać”.Zdziwiłam się ,ale  nie miałam wyjścia :). Był to człowiek po przejściach. Miał na imię Kamil miał 28 lat. Znajdował siew ośrodku dla uzależnionych od narkotyków,alkoholu, a na dodatek cierpiał na dwubiegunówkę. w skrócie są to częste zmiany nastroju, po depresyjne stany, ale są też dni jak to Kamil nazywał ,że czuje się jak młody Bóg,że może wszystko,ale bywa tak ,ze wtedy chorzy myślą że dosłownie mogą wszystko i często popełniają błędy. Gdy poznałam Kamila akurat był w fazie depresyjnej,nie chciał widzieć ludzi,nie odzywał się do nikogo,napisał mi wtedy słowa które będę pamiętała do końca życia „Jestem w kokonie który chciałbym aby dawał mi poczucie bezpieczeństwa lecz to wszystko jest iluzoryczne pozorne pogubiłem się”. Byłam przerażona tym wszystkim,było mi go bardzo żal. Nie wiedziałam kim tak naprawdę jest i,ze może być nie bezpieczny,ale jakoś ciągneło mnie do niego,chciałam mu pomóc.Zdziwiłam się ,ze człowiek który od wielu lat pił, zażywał narkotyków tak pięknie się wysławia,ma ogromna wiedzę,jest inteligenty,a do tego przystojny. Kamil jako dziecko wychowywał się w rodzinie alkoholików,widział nie raz jak jego tata bił mamę , gdy był małym chłopcem uderzył go młotkiem w rączkę za to że płakał . Tata zapił się na śmierć….. Byłam w szoku ,ze jedna osoba aż tyle cierpienia doświadczyła. Kamil od dwóch lat nie pił,nie ćpał zostało mu parę miesiecy by wyjśc z ośrodka i spróbować żyć inaczej . Bał się tego bardzo. Lękam się jak to kiedyś powiedział. Marietko lękam się dzisiaj płakałem nie wytrzymałem. po tych słowach i u mnie pojawiły się łzy.  Nie wiedziałam jak mu pomóc ,wiedziałam, że bardzo cierpi. Rozmawiałam z nim codziennie. Mówił ,ze rozmowa ze mną pomaga mu bardzo. cieszyłam się z tego. Kamili było w środku bardzo wielu :) Jednej chwili był Kamil bezradny, bezbronny jak mały chłopiec, następnej arogancki ,chamski , a jeszcze innej alwaro, maczo :):) Gdy Kamil miał czegoś dosyć mówił STOP. :) nauczyłam się tego od niego i skutkuje :) Po miesiącu rozmów postanowiliśmy się spotkać. Może i było to mało rozsądne,ale przecież mieliśmy spotkać się  miejscu publicznym w dzień.Byłam ciekawa kogo zobaczę. Była zima grudzień jeśli dobrze pamiętam przyszłam wcześniej. Wypatrywałam czy idzie Kamil . Nagle podszedł ktoś od tyłu i złapał mnie  zaramię. Odwróciłam się i ujrzałam wysokiego bruneta o niebieskich oczach . Był bardzo zagubiony,przytuliliśmy się na przywitanie i poszliśmy na kubusia tak kubusia przecież Kmil nie mógł pić alkoholu :) :):)Szliśmy przez jakiś czas nie odzywając się ,ale nie była to krępująca cisza :)Kamil był bardzo zmęczony nogi mu się plątały , był pod wpływem silnych leków które dostawał w ośrodku. Był to człowiek bardzo kruchy,zagubiony. Nagle przytulił mnie  mocno i podziękował mi ,ze go wspieram,ze bardzo wiele mu to daje. Cieszyłam się ,ze w jakiś sposób mu pomagam. Kamil powiedział,ze przeprasza mnie za to że taki dzisiaj jest nieobecny ,ale po prostu ma zły dzień. Rozumiałam. Po tym spotkaniu zrozumiałam ,że powinnam się cieszyć z tego co mam i dziękować Bogu za to co mam. Kamil prosił mnie żebym modliła się za niego i tak robiłam i robię. Spotkaliśmy się jeszcze z 2 razy. Upiekłam Kamilowi ciasto i wręczyłam mu przed jego wyjściem z ośrodka. Pisaliśmy do siebie wiele razy. Kamil znalazł pracę było mu ciężko,ale radził sobie jakoś, poznał dziewczynę twierdził ,ze się zakochał. Byłam szczęśliwa. Chociaż on nieraz powtarzał ,ze gdyby ponaciskałby parę guziczków byłabym jego ,śmiałam się z tego. On myślał czasami ,a zresztą jak to faceci,ze skoro mu pomagam to coś do niego czuje. Tak czułam ,ale była to miłość przyjacielska nic więcej. Kamil nagle przestał się odzywać nie dawał znaku życia zmartwiłam się pisałam do niego ,ale nie odpisywał. Na FB zauważyłam że wrócił do ośrodka. Jestem pewna,ze nie zaczął pić ,myślę ,ze nie wytrzymał w tym świecie,ze czuł się zagubiony i dlatego wrócił to swojego Kokonu. :) . Mam nadzieję ,ze kiedyś się odezwie :)Chciałabym, żeby był szczęśliwy. Mam nadzieję,ze i jeszcze dla niego zaświeci słońce  images (2)  Życie każdego człowieka jest drogą ku samemu sobie, próbą znalezienia drogi, zaznaczenia ścieżki. Żaden człowiek nie był nigdy w pełni samym sobą, lecz mimo to każdy ku temu dąży, jeden w mroku, inny w światłości, jak kto umie. 

Każdy człowiek jest inny i to jest w nim pasjonujące.

Witajcie Kochani cieszę się ,ze mogłam znaleźć się wśród Was.  :-)  Jestem tutaj, ponieważ tak jak już wspomniałam interesuję się ludzką psychiką. Lubię słuchać, rozmawiać.  Kiedyś usłyszałam od pewnej mądrej kobiety ,ze mam dar słyszenia duszy  człowieka. Może coś  w tym jest ,gdyż gdy znajduję się w grupie ludzie często zwracają się do mnie o pomoc. Nawet gdy jestem w sklepie zawsze jakiś Pan lub Pani poprosi mnie żebym podała mu jakiś produkt, przeczytała co jest napisane na etykiecie,czy pomogła zanieść zakupy do domu. Ludzie często mi się zwierzają, mówią o swoich problemach .widocznie wyczuwają ,ze lubię pomagać.Zawsze chciałam studiować psychologię,ale niestety przy rekrutacji wymagana jest zdana historia rozszerzona,a niestety historia to moja „pięta achillesowa „:) Tak  Mam 23 lata wielu z Was zapewne pomyśli co ona może wiedzieć o życiu. Nie zaprzeczam ,że nie jedna osoba przeżyła o wiele więcej niż ja,że doświadczyła o wiele więcej bólu,strachu ,zwątpienia. Każdy z nas ma jakieś problemy, każdy przeżywa je na inny sposób. Myślę,że warto czasami wygadać się , powiedzieć co leży na sercu. Sama nie raz o tym się przekonałam . Zawsze jest jakieś rozwiązanie,a skąd wiesz może czasami nasunąć Ci to rozwiązanie  może jakaś druga osoba. Jeśli ktoś z Was ma taką potrzebę wygadania się piszcie razem może uda nam się znaleźć rozwiązanie. mój meil mariettaa03@gmail.com . Komentujcie moje wpisy,chętnie poznam wasze zdanie :) Opowiem Wam niebawem o różnych sytuacjach, ciekawych  ludziach którym udało mi się w jakiś sposób pomóc,powstrzymać od niektórych pochopnych działań.images

„Pamiętaj , co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad. Dlatego miej świadomość tego co robisz” Paulo Coelho .

Kochani niedługo Was odwiedzę ponownie trzymajcie się cieplutko :)